Ligowe powroty

Początek nowego roku niestety dla rywali. W ostatnim meczu przed przerwą świąteczną Biało-niebiescy ulegli wyżej notowanej Energii Toruń 0:6 (0:1, 0:3, 0:2). Podopiecznym trenera Krzysztofa Lehmanna zależało więc na dobrym starcie zaraz po wznowieniu rozgrywek. Niestety Stoczniowcy pierwsze dwa mecze w 2021 roku przegrali.

Najpierw nie udała się wyprawa do Sosnowca (2:5 z Zagłębiem) oraz do Sanoka (1:2 z Ciarko STS). Obydwa boje były bardzo zacięte i kto wie jakby potoczyłyby się spotkania, gdyby nie kontrowersyjne decyzje arbitrów. Sędziowie nie dostrzegli brutalnych fauli sosnowiczan na Mateuszu Rompkowskim (atak na głowę zawodnika na zdjęciu powyżej) i Oskarze Lehmannie (rozcięta twarz), z kolei w Sanoku w opinii naszego sztabu jeden z goli dla miejscowych padł po ewidentnym spalonym. 

- Płacimy frycowe. Nie pozostaje nic innego, jak zacisnąć zęby i grać dalej - powiedział kapitan drużyny Mateusz Rompkowski, który jeszcze dwa dni po zdarzeniu narzekał na ból głowy.