Pod Wawelem bez bramek

Stoczniowiec Gdańsk przegrał na wyjeździe z Comarch Cracovią 0:5 (0:0, 0:3, 0:2) w 5. kolejce Polskiej Hokej Lidze. Do Krakowa gdańszczanie pojechali bez kontuzjowanych Michała Rybaka i Dawida Maciejewskiego. Do pierwszej piątki przesunięty został Michał Zając a do drugiej Jakub Stasiewicz. Ponadto trener Krzysztof Lehmann po raz pierwszy zgłosił do meczowej kadry Białorusina Ilję Kruka.

W pierwszej tercji Stoczniowiec zagrał ambitnie i kilkukrotnie zagroził rywalom. Niestety ani Zając, Josef Vitek i Krystian Mocarski nie byli w stanie zaskoczyć bramkarza rywali. Swoje w bramce robił Michał Kieler i po 20 minutach był wynik 0:0 przy prowadzeniu gospodarzy 12:11 w statystyce celnych strzałów.

Początek drugiej partii to zdecydowane ataki "Pasów". Krakowianie w ciągu zaledwie 12 sekund zdobyli dwie bramki. Niestety chwilę później było już 3:0 dla drużyny spod Wawelu.  W trzeciej odsłonie gospodarze dołożyli jeszcze dwa trafienia, a Biało-niebiescy znów nie wykorzystali kilku dogodnych sytuacji. To pierwsze w tym sezonie spotkanie, które hokeiści Krzysztofa Lehmanna zakończyli bez trafienia.